oj

   Jak bardzo zmienił się świat, wracając do przeszłości publicznej i prywatnej. Publicznie lepiej nie rozgrzebywać. Prywatnie… dziwnie, ale doroślejąc (jakby kiedykolwiek można/wolno było), wracam do dzieciństwa i może czasem słońce świeci mocniej, a zapachy i kolory są bardziej intensywne. To pierwszy przystanek od lat. Jak już wielu. Bo wszystko gna i wplątało mnie w ten pęd, i nie ma czasu na sen. Nieśmiało mam nadzieję.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>