kręci się kręci koło za kołem

jeszcze nie znikam :)

Lokum zmienione zostało na takie, które jeszcze bardziej tragicznym jest, za to większym i własnym. Może na początku przyszłego tygodnia będą okna. Byle do przodu, chociaż ciężko to idzie bardzo.

Nadal jest dobrze, jutro wyjazd w góry. Mam prowadzić całą drogę, więc będzie śmiesznie, bo „B” dopiero się robi.
W perspektywie znowu żagle, właśnie zorganizowałam dwa yachciki, nie mogę się doczekać. Mam nadzieję, że nadal będzie to coś, że pogoda nas nie przegwizda i że będzie można na chwilę zniknąć.

W perspektywie… heh dziwnie się pisze, dziwnie mieć jakiekolwiek plany, dziwnie osiąść, nawet jeśli tylko na chwilę. Jednak przecież.
Czasem się boję, ale już nie tak. No dobra, tak, ale nie.

„A” też się dopiero robi i podobnie jak brak garażu, mam nadzieję tymczasowy, nie przeszkodziło mi to w przygarnięciu Siwej. Gdybym miała garaż, doprowadziłabym tam wi-fi i siedziałabym całymi dniami. Po co komu mieszkanie, skoro moto stoi tak daleko. Siwa jest yamahą dragstar 650 XVS, a jakże, na początek. Miała być czarna, a nie jest, co nie znaczy, że tęsknię mniej. Może to kryzys wieku średniego, może wielki wibrator… naprawdę tak sądzisz? Clarkson powiedział coś w stylu: „Normalni ludzie nie wychodzą z domu i nie wsiadają do samochodu tylko po to, żeby się przejechać. Robią to tylko motocykliści”.
Cóż :)

3 thoughts on “kręci się kręci koło za kołem

  1. Dzieki, wiem ze zyjesz. Okna w lokum koniecznie, moze byc bez drzwi, ale okna sa bezwzglednie niezbedne. A jak juz zrobisz B to sie dowiesz – mam nadziej, ze Clarkson sie myli. Otóz wsiuada sie do samochopdu jak sie ma chandre, jak sie ma w dupie, jak sie chce pobyc ze soba i tylko ze soba. I tak jak ja jedzie sie przez wszystkie mosty robiac slalom przez rzeke, jedzie sie tam gdzie juz na peano skonczyly sie ulice, jedzie sie czerpiac przyjemnosc z jechania A motocyklista jak twierzi dziecko kupje kawasaki za tysiace tylko po to zeby sie rozpierdolic na wiejskiej drodze w imie eksperymnetownia z wlasnym cialem. A potem jak twierdza moi znajomi trasplantolodzy – do przeszczepu zostaje juz tylko rogowka i to tez nie zawsze. Jest lato – nie wiem jak u ciebi, ale u nas niwatpliwie i bardzo spektakularnie: z burzami, teczami, komarami,sloncem i nieprzytomna iloscia roznych zeilenin
    Nie zejdź ze szlaku!!!
    M

  2. Dzieki, wiem ze zyjesz. Okna w lokum koniecznie, moze byc bez drzwi, ale okna sa bezwzglednie niezbedne. A jak juz zrobisz B to sie dowiesz – mam nadziej, ze Clarkson sie myli. Otóz wsiuada sie do samochopdu jak sie ma chandre, jak sie ma w dupie, jak sie chce pobyc ze soba i tylko ze soba. I tak jak ja jedzie sie przez wszystkie mosty robiac slalom przez rzeke, jedzie sie tam gdzie juz na peano skonczyly sie ulice, jedzie sie czerpiac przyjemnosc z jechania A motocyklista jak twierzi dziecko kupje kawasaki za tysiace tylko po to zeby sie rozpierdolic na wiejskiej drodze w imie eksperymnetownia z wlasnym cialem. A potem jak twierdza moi znajomi trasplantolodzy – do przeszczepu zostaje juz tylko rogowka i to tez nie zawsze. Jest lato – nie wiem jak u ciebi, ale u nas niwatpliwie i bardzo spektakularnie: z burzami, teczami, komarami,sloncem i nieprzytomna iloscia roznych zeilenin
    Nie zejdź ze szlaku!!!
    M

  3. To samo można powiedzieć o puszkarzach z wiejskim tuningiem i blacharach. Żeby jeździć moto, trzeba mieć nie tylko benzynę w baku i olej w głowie. Jeździć.
    Jeżdżę i nie wybieram się do transplantologa w celu zdania rogówki ani innego, nieprzeszlifowanego kawałka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>